gimi maj alkohol!
dzisiejszy wpis sponsoruje: metallica: wherever i may roam.
gód niu³s ewri³an!
wróci³am, lot prze¿y³am i w ogóle och ach.
zacznijmy mo¿e od Portugalii, krainy winem i ... winem p³yn±cej :D
od pocz±tku, no.
po pierwsze niczego tak siê nie ba³am, jak lotu samolotem. i by³o strasznie.
przera¿aj±co. okropnie. masakrycznie. a g³upol Lipiñski powiedzial, ze pêkaj± serca i ca³y lot sprawdza³am, czy moje ju¿ doszczêtnie rozpêkniêtete, czy tylko standardowo. ehh. w kazdym razie nie pêk³o, dolecia³ i na lotnisku pierwsze co zrobi³am, to przyssa³am siê do papierosa. cudowny, kochany na³óg. od razu przypomnia³ mi siê ¶wietlicki i jego wiersze o fajkach, mrau.
ale do rzeczy, portugalia. pomarañæze spadaj± na g³owy, kwiaty sa wielko¶ci ludzkiej twarzy, alkohol jest tani i w ogóle.
a, ale ocean jest mega :D szczególnie, jak wci±ga was fala i nic nie mozecie zrobiæ, tylko sie histerycznie ¶miaæ :|
a portugalczycy smiechowi s±, wchodzisz do sklepu i pierwsze pytanie: sk±d jestes?:D i jak siê ciesz±, ¿e z polski, hihihi.
(tidim: og³oszenie- ta notka powstaje pod wp³ywem. tidim: koniec og³oszenia)
a w jednym sklepie mnie pani podkurwi³a. wchodzê, rozgl±dam siê, ona pyta sk±d, ja, ¿e z polski. no i niestety, pani potraktowa³a mnie jak pó³debila i zacze³a do mnie mówiæ wooolnoooo i wyraaaaa¼nie, w dodatku na migi :|
moja duma ucierpia³a i musia³am :D wymy¶liæ ciêzko gramatyczne zdanie po angielsku, coby siê ratowaæ. pani posz³a po s³ownik ;D
generalnie za du¿o z tej portugalii nie pamiêtam, wiem wiem, pijak jestem.
hu kers, dosta³am siê na studia <rotfl>
powrót. no tak. oczywiscie noc przed zarwana totalnie, bo jak¿eby inaczej. potem hotel nas wychuja³ i wsyadzi³ z pokoju o 12 w po³udnie, a o pó³nocy dopiero by³ wylot :)
wiêc trzeba by³o zostawiæ baga¿e w recepcji a dalej rad¼ sobie sam, czlowieku.
no i Pies sobie poradzi³, bo kiedy wszyscy zostawiali w recepcji bransoletki uprawniaj±ce full serwisu, to Pies nie odda³, tylko polazl na basen spij±c driny, bo jako¶ trzeba stres samolotowy zabiæ :D
zabi³am chyba bardzo, bo jak siê doczolga³am na lotnisko i zasiad³am w lotniskowym barze, to uda³o mi siê poderwac barmana na tekst:
eeee...poprsz wódkê z yyy wódk± i wódk± i aaammmm eee oo o, col± ;]
hihihi. dosta³am colê w gratisie i jeszcze mnóóóóóstwo lodu :D
no i dziêki temu jak usiad³am w samolocie i us³ysza³am : tu wasz pilot...tak nastêpn± rzecz±, jak± us³ysza³am po przebudzeniu by³o : przygotowujemy siê do l±dowania nad warszaw± :D:D:D. b³ogos³awieni spi±cy w srodkach transportu :D
wiêc jestem sobie teraz w domu, gdzie remont panuje od...kilku miesiêcy ;]
mooje rzeczy s± porozpieprzane po caaaa³ym piêtrze, nie wiem, gdzie co mam i cieszê siê, ze w ogóle moge orzystac z kompa i ³ózka :)
taaaak. i zakocha³am siê w Sojerze, kurwa, musia³am to powiedzieæ <rotfl>
lalalala, dziekujemy za uwagê, el-dog radio.